Cecylia Malik
Artystka, malarka (absolwentka krakowskiej ASP), organizatorka „pięknych protestów”, łącząca sztukę z aktywizmem ekologicznym. Często spotykana nad krakowskimi rzekami i wśród drzew. Angażuje się w obronę przestrzeni publicznej przed zagrożeniami ze strony deweloperów, pozbawionych wyobraźni urzędników i chciwych inwestorów. Włącza się w protesty, używając narzędzi artystycznych: happeningu, malarstwa, projektu, fotografii, filmu. Stworzyła cykle obrazów inspirowanych detalem miejskim (Ikonostas Miasto) i przestrzenią publiczną (Miasto, Chciwość. Miasta). Zorganizowała Koncert u Pana Żula – upamiętniający znajomość z bezdomnym panem Janem. Protestowała przeciwko gentryfikacji miasta, współtworząc projekt Ulica Smoleńsk 22/8.
Od wielu lat motywem jej twórczości są drzewa. Przez 365 dni wspinała się na nie, tworząc fotograficzną dokumentację tego niecodziennego obcowania z naturą. Akcja Matka Polka na wyrębie zmobilizowała wiele karmiących kobiet do wspólnego pozowania wśród masowo wyciętych drzew.
W orbicie jej zainteresowań znajdują się też rzeki. W latach 2011-2012 Cecylia Malik przepłynęła własnoręcznie wykonaną łódką krakowskimi rzekami (6 rzek), co pozwoliło poznać miasto z zupełnie nowej strony. Rok później zainicjowała akcję Warkocze Białki w obronie górskiej, pierwotnej rzeki. Do dziś zajmuje się organizacją Wodnej Masy Krytycznej, oddolnego święta Wisły. Zachęca krakowian do cieszenia się rzeką, zaprasza do konstruowania tratw i łodzi. Wraz z mężem, Piotrem Dziurdzią, buduje tratwy poświęcone migrującym gatunkom ryb, które na zawsze opuściły Wisłę (np. brzany czy trocie).
Założony wraz z przyjaciółmi Modraszek Kolektyw przyczynił się do uratowania przez zabudową krakowskiego Zakrzówka, działania artystki przyniosły też efekt w postaci uratowania przed wyburzeniem modernistycznego hotelu Cracovia.
Na terenie osiemnastowiecznego składu solnego stworzyła z grupą znajomych Centrum Sztuki Współczesnej Wiewiórka – pracownię artystyczną dla aktywistów. Jak mówi: chce w kulturalny i dobry sposób mówić o trudnych rzeczach w trudnych czasach.