Katarzyna Kobylarczyk
Dziennikarka, reporterka, nowohucianka z urodzenia i zamiłowania. Twierdzi, że historia jej dzielnicy to historia Polski w pigułce. Krakowowi i Małopolsce poświęciła szereg książek i reportaży, i choć ma też drugą małą ojczyznę – Hiszpanię – zawsze wraca do Nowej Huty. Zawodowo zajmuje się słuchaniem ludzi. Przelewa na papier ich historie, lubi dopytywać, poznawać szczegóły, siedzieć w archiwach, tropić i śledzić. Choć sam akt pisania jest dla niej prawdziwym koszmarem, natrafia na historie, które domagają się, by o nich opowiedzieć. Tak było w przypadku opowieści o tragicznych losach Hiszpanii lat 30. i 40. XX wieku, historii wojny domowej, represji, bólu i straty. Książka Strup. Hiszpania rozdrapuje rany, wyróżniona nagrodą im. Ryszarda Kapuścińskiego, poświęcona ludziom, którzy szukają grobów swoich bliskich, powstała po to, by przywrócić pamięć o ofiarach nieludzkiego reżimu.
Przywracanie pamięci o ludziach i miejscach to stały motyw pracy dziennikarskiej Katarzyny Kobylarczyk. W cyklu publikacji towarzyszących Małopolskim Dniom Dziedzictwa Kulturowego, autorka przedstawia nietypowe biografie, pokazuje nietuzinkowe miejsca i zatrzymuje się na przedmiotach, które opowiadają swoje własne historie. W książce W tym sęk! wędrujemy szlakiem architektury drewnianej, poznając losy regionu opowiedziane za pomocą starych przedmiotów: portretu znalezionego w tubie, drewnianego wózka – tragacza, psiej obroży chroniącej przed atakiem wilków, drewnianej półeczki – zakopiańskiego łyżnika. Wejdź na szlak! to z kolei wycieczka do krakowskiej gazowni, elektrowni, zajezdni, to wizyta w Domu Towarzystwa Lekarskiego czy kawiarni Noworolski. O Wielkiej Wojnie opowiada Wielki wybuch 1914-1918, Wszystko płynie to wędrówka do Ojcowa i kaplicy „Na Wodzie”, ale też odwiedziny w zakładzie wodociągów na Bielanach czy w Centrum Szkła i Ceramiki w Krakowie. Inspiracją do zbioru Był sobie czas stały się miejsca, w których czas być może płynie inaczej niż gdzie indziej.
Nowej Hucie Katarzyna Kobylarczyk poświęciła zbiory reportaży Baśnie z bloku cudów i Kobiety Nowej Huty. W tej ostatniej zajmuje się bohaterkami często zapomnianymi i niedocenianymi. Kobietami, które Nową Hutę budowały, karmiły, pielęgnowały, a w końcu wywalczyły jej wolność.
Opisuje też miejsca nieoczywiste, ale kojarzące się z jej własnymi, osobistymi przeżyciami, sięgającymi czasów dzieciństwa. Kto wie, może któregoś dnia spotkamy autorkę w którejś z alejek jej ulubionego Lasku Mogilskiego?